Zapis wypadku samochodowego.

Utknąłeś podczas pisania, masz kłopoty z zapisem? Tu możesz zapytać jak rozwiązać swój problem.
Magdalena
Gryzipiórek
Posty: 31
Rejestracja: 18 kwie 2020, 10:51

22 kwie 2020, 20:16

Witajcie.
Mam problem, a mianowicie, nie umiem zapisać logicznie miejsca wypadku.
Spójrzcie na móju tekst, i pomóżcie mi oddać emocje głównej bohaterki.
– Alicio, nie prowokuj mnie! – krzyknął, po czym złapał mocno, oburącz, za moje ramiona.
– Puść mnie! nienormalny jesteś, idź się leczyć!
– Ty jesteś moim lekarstwem, nadal tego nie rozumiesz?! – Szarpnął mną, abym patrzyła mu prosto w oczy. – Nie pozwolę ci nigdy zniknąć z mojego życia.
– Luca, zaczynam się ciebie bać…
– Nie mów tak, nie możesz. Przecież wiesz, że nie byłby w stanie nigdy cię skrzywdzić.
– Doprawdy? – parsknęłam.
– Nie, nie Alicio… tylko nie ty. – zrezygnowany puścił mnie i szybkim krokiem zmierzał w kierunku ruchliwej ulicy.
– Luca co ty robisz?! – rzuciłam się w te pędy za nim, ale był już za daleko…
Pisk opon, huk uderzenia, krzyki ludzi wybiegających z restauracji. Widok Stefano upadającego na kolana przy Luce, przytrzymujący mnie Alfredo i On… Leżał twarzą zwróconą do asfaltu, z nogami powykręcanymi w nieludzki sposób, a kałuża krwi wokół jego ciała robiła się coraz większa, i większa... Czułam jak Orsola mnie obejmuje, krzyczy coś, ale ja jej nie słyszę. Jedyne co mogę robić, to patrzeć. Z oddali docierały do moich uszu dźwięki syren – policji? karetki? Nie wiem, wiem tylko jedno, zwątpiłam w niego, a on wierzył tylko we mnie.
Awatar użytkownika
Mane Tekel Fares
Administrator
Posty: 88
Rejestracja: 30 paź 2019, 12:39

22 kwie 2020, 20:29

Moim zdaniem, za duży przeskok. Opisujesz coś, co się dzieje. A potem pisk opon ok. Ale już ludzie wybiegający z restauracji. Zareagowali szybciej niż bohaterka, która stała obok.
Ratującym zabiegiem mogłoby być wtracenie, na przykład; potem wszystko obserwowałam jak seans w kinie. Pisk opon...
Druga opcja, to po kolei opisać.
Nic tak dobrze nie spala jak tlen
Magdalena
Gryzipiórek
Posty: 31
Rejestracja: 18 kwie 2020, 10:51

22 kwie 2020, 21:24

Mane Tekel Fares pisze:
22 kwie 2020, 20:29
Moim zdaniem, za duży przeskok. Opisujesz coś, co się dzieje. A potem pisk opon ok. Ale już ludzie wybiegający z restauracji. Zareagowali szybciej niż bohaterka, która stała obok.
Ratującym zabiegiem mogłoby być wtracenie, na przykład; potem wszystko obserwowałam jak seans w kinie. Pisk opon...
Druga opcja, to po kolei opisać.
Chce to ująć jakby wszystko wokół niej zwolnił. Rozmazało się, widziała tylko jego i nic nie mogła zrobić. Kończyny odmówiły jej posłuszeństwa. Stała w szoku, gdy ludzie reagowali.
Dzięki za podpowiedź. Na pewno wykorzystam.
ODPOWIEDZ