Miłość jak dojenie krowy, fajerwerkowa śmierć

Proza wierszem pisana, czyli kącik dla poetów.
Awatar użytkownika
Halmar
Nieśmiałek
Posty: 8
Rejestracja: 02 lis 2019, 0:36

06 lis 2019, 7:57

Historia zaskakuje powtórkami. Bo to stało się już tyle razy. Zabrakło człowieczeństwa i moralności na świecie. Nie ma już wiary. Wyczerpana wyschła, odeszła.
Pustka. Wątpienie zmęczyło już mnie na śmierć. Teraz, tu, w tym mentalnym trójkącie bermudzkim załamuję ręce, bo nie mam już siły. Bezustannie oglądam ten film o końcu świata, który nie chce zejść z afisza. To tylko delirium, ostatni etap. 
Po co tu jestem? Nie wiem. Nie chcę. Niech to już skończy się, bo czas wstać, a ja ciągle w parterze.
Słowa zaczęły się już sprzeniewierzać. Zaczynają patrzeć zezwierzęconym wzrokiem, infiltrować nieskutecznie mnie. Ale ucieknę im, świętować niepodległość z kimś odrobinę stygrysionym, wypaczonym.
Za rogiem już brak normalności, chociaż podświadomie wciąż w tył biec się chce. Wracać. Ale nie do raju, w którym woda z kranu. Wbrew wszystkim, jak „fiutek w halce na skałce”. Żeby słowa już więcej nie siekły do krwi jak grad pięści, co uderza w potylicę. I żeby piękno nie rodziło demonów. Bo ten paranoi rój ciągle goni, ciągle jeszcze tnie jak chuj.
A kiedy nic już nie da się zrobić, pozostaje jedynie śmiać się po gombrowiczowsku - ścichapęk psim śmiechem i natarczywą Formę rozbić przemocą, podstępem, subwersywnie...
Po co jest miłość? Bo jeśli nie po to, by się trzymać za ręce w ciemnościach pełnych przerażenia, to nie wiem.
Awatar użytkownika
Mane Tekel Fares
Administrator
Posty: 88
Rejestracja: 30 paź 2019, 12:39

06 lis 2019, 8:13

Ujął mnie finał. :D
A teraz czepialstwo.
Bezustannie oglądam ten film o końcu świata, który nie chce zejść z afisza.
Film nie chce zejść z afisza, czy koniec świata nie chce zejść z afisza? Pytam, bo być może to celowy zabieg, chociaż jak dla mnie wyszło jak pomyłka.
Niech to już skończy się
Też jestem zwolennikiem stawiania "się" po czasowniku, jednak dla melodyki tekstu czasem lepiej przeboleć i przestawić.
Nic tak dobrze nie spala jak tlen
Awatar użytkownika
Halmar
Nieśmiałek
Posty: 8
Rejestracja: 02 lis 2019, 0:36

06 lis 2019, 8:19

Dziękuję.
Film o końcu świata nie chce zejść z afisza.
Szyk przestawny? Pomyślę.
Awatar użytkownika
BLock
Moderator
Posty: 10
Rejestracja: 30 paź 2019, 20:36

06 lis 2019, 12:31

Wątpienie zmęczyło już mnie na śmierć. - problematyczne, niby przenośnia, ale logika przewrotnie podpowiada; "skoro na śmierć, to kto to pisze?" Normalnie byłoby; "zwątpienia zamęczyły mnie już prawie na śmierć" - upoetycznianie prozy... Mam wątpliwości czy akurat tak.
Bo ten paranoi rój ciągle goni, - uważam, że lepsze byłoby klasyczne; podmiot, określenia, orzeczenie - rój paranoi goni ciągle. Taka forma wydaje się być mniej poetycka, ale znacznie klarowniejsza.
Historia zaskakuje powtórkami. Bo to stało się już tyle razy. Zabrakło człowieczeństwa i moralności na świecie. Nie ma już wiary. Wyczerpana wyschła, odeszła.- Ten fragment uważam za zbędny dla całości niezłego tekstu. O ile bowiem reszta jest dosyć klarowna o tyle to odbieram jako frazesowe zadęcie leżące niby schabowy na torcie. Pięknie udekorowanym ostatnim zdaniem. :)
Awatar użytkownika
Halmar
Nieśmiałek
Posty: 8
Rejestracja: 02 lis 2019, 0:36

07 lis 2019, 6:26

Wątpienie zmęczyło już mnie na śmierć. - problematyczne, niby przenośnia, ale logika przewrotnie podpowiada; "skoro na śmierć, to kto to pisze?" Normalnie byłoby; "zwątpienia zamęczyły mnie już prawie na śmierć
To fajerwerkowa śmierć. Więc.
"Historia zaskakuje powtórkami. Bo to stało się już tyle razy. Zabrakło człowieczeństwa i moralności na świecie. Nie ma już wiary. Wyczerpana wyschła, odeszła"- Ten fragment uważam za zbędny dla całości niezłego tekstu.
Tak, wydaje się zbędny. Ale dla mnie jest ważny, szczególnie w kontekście zakończenia.

Serdecznie dziękuję za uwagi, pomyślę.
Awatar użytkownika
Night Raven
Nieśmiałek
Posty: 12
Rejestracja: 14 lis 2019, 19:04

15 lis 2019, 14:01

Witaj
Ogólnie brzmi dobrze, nie ma dosłowności, jest miejsce na zastanowienie i refleksję. Przenośnie i porównania stwarzają odpowiednią atmosferę. Jedyne,co w sporym stopniu burzy rytmikę czytania i zakłóca kontekst, to przestawienie w kilku miejscach szyku wyrazów w zdaniu. Czasami coś,co ma wyróżnić, zadziała wręcz odwrotnie, warto wtedy zrezygnować z tego na rzecz sharmonizowania całości.
Czasem tylko obce wrony kreślą swoje podpisy na śniegu
Awatar użytkownika
pkropka
Nieśmiałek
Posty: 14
Rejestracja: 24 lis 2019, 10:57

24 lis 2019, 17:20

Fakt, życie składa się z powtórek - wcale nie uczymy się na błędach. Mam wrażenie, że wcale się nie zmieniamy, tylko zapominamy kim jesteśmy i odkrywamy to wciąż na nowo.
Halmar pisze:
06 lis 2019, 7:57
Za rogiem już brak normalności, chociaż podświadomie wciąż w tył biec się chce.
Zgadzam się z Mane. Jakoś bardziej melodyjnie brzmi z przestawionym się.
Halmar pisze:
06 lis 2019, 7:57
I żeby piękno nie rodziło demonów.
Nie am piękna bez demonów. Niestety (albo i stety).
Halmar pisze:
06 lis 2019, 7:57
Po co jest miłość? Bo jeśli nie po to, by się trzymać za ręce w ciemnościach pełnych przerażenia, to nie wiem.
To bardzo ładne. W punkt.

Ogółem przekaz jasny, chociaż emocjonalnie gdzieś obok mnie. Mam wrażenie, że pisząc trzymałaś emocje na wodzy.
Widzę je, ale nie czuję.
ODPOWIEDZ